|
wtorek, 20 kwiecień 2010 |
Sorry there is no translation available yet. Please let me know if You want this article translated :-) "(...)A jesli chodzi o strach, to pierwszy raz dzisiaj zrozumialem mocherowa babulke, ktora wsiadla do merta z rozancem i tak strasznie sie bala, ze prawie trzesla sie ze strachu, ciagle sie rozgladala i mowila swoje modlitwy - przypominajac sobie filmy bardziej czy mniej dokumentalne wspominajace 2 wojne i czasy totalitaryzmu ktory nastapil w naszym kraju pozniej, zrozumialem ze ona musiala byc tak zastraszona, ze ten rozaniec i wiara staly sie jedyna rzecza jaka miala, ze nic innego w zyciu nie miala prawa osiagnac, a to byla jedyna rzecz ktora chcieli jej odebrac, wymazac i to im sie nie udalo.. ale cala reszta przestala istniec. Smutno mi sie zrobilo, bo to zrobili ludzie, wyprali jej mozg, wlasnie tacy od tworzenia filozofi i myslenia za innych, ale tez dlatego ze zrozumialem ze tak mentalnie wyglada wieksza czesc naszego spoleczenstwa, wiec gdzie gornolotne plany intelektualnej eksplozji
albo technicznej niezaleznosci, jakiegokolwiek rozwoju, jesli mamy do czenienia z zoombie... dla tych ludzi bezmyslne wykonywanie nawet najbardziej durnych polecen jest czyms zupelnie normalnym, nie budzacym ani odrobiny zastanowienia."
|