Help!
czwartek, 29 lipiec 2010
Advertisement
HOME

MAIN MENU
HOME
PROFILE
ELECTRONICS
COMPUTERS
SERVICE
MUSIC
RADIO
FAQ
HALL OF SHAME
MINDLOG
GUESTBOOK
CONTACT
Search
Polls
Electronics FAQ
 
Statistics
Visitors: 820729
We have 1141 guests online
Information
Welcome to my own part of cyberspace, that will (hopefuly) help You create (virtual) image of my person! Here You can find information about my projects from field of electronics and computers, but also my profile with CV and contact form. Have nice time exploring this site! :-)
 
11.10 (11.X): SKRZYNKA E-mail
User Rating: / 0
PoorBest 
sobota, 11 pa¼dziernik 2008
Sorry there is no translation available yet. Please let me know if You want this article translated :-)
Nawiązując do słów mojego kolegi Krzysztofa Pierańskiego, który pisze:
"Penrose i Hameroff pierwsi zaproponowali poważną teorię na pograniczu biologii i mechaniki kwantowej, z której może wynikać, iż mózg jest odbiornikiem umysłu, a nie nadajnikiem :-)"

Tak sobie wyroslo to proste zdanie w mojej sieci neuronowej do rozmiarow mysli - jesli mozg jest odbiornikiem nie nadajnikiem, to wiele teorii mialoby sens - na przyklad przeznaczenie, fatum, Bog (*). Wyobrazmy sobie, ze mozg jest odbiornikiem a umysl i przestrzen sa nieoddzielne, znaczy sie przestrzen jest umyslem ktory nasz mozg potrafi odbierac. Pierwsza mysla jaka nasuwa mi sie zawsze kiedy o tym mysle, jest fakt ze jestesmy zamknieci w jakiejs skrzynce, ktrorej wnetrze to wlasnie przestrzen - samonapedzajacy sie mechanizm tworzacy swiat zyjacy swoim zyciem - Caly nasz wspanialy wszechswiat z cialami niebieskimi, proste zasady fizyki, wrazenie wolnej woli (ego?).

Jaki bylby cel istnienia takiej skrzynki - kto i co mialoby ja zbudowac? Czy to ma byc jakas symulacja, czy zabawka dla dzieci istot rozwinietych od nas tak bardzo ze nie jestesmy sobie w stanie ich wyobrazic...

Innym rozwiazaniem moze byc fakt, ze nasze mozgi staja sie juz tak bardzo rozwiniete ze zaczynaja wykraczac abstrakcja znacznie poza ramy tego co fizyczne - nasze mozgi, poza tym ze sluza do podtrzymania zycia naszych organizmow, zaczynaja widziec przestrzen! Bycmoze skrzynka w ktorej sie znajdujemy jest swego rodzajem sitka przecedzajacego tych, ktorzy ciagle zaslepieni sa materia, wojnami i rzadza wladzy czy pieniedzy - przeciez tacy ludzie istnieja, jest ich wiekszosc i oni wogole nie zastanawiaja sie w jakim swiecie zyja. Ci ktorzy to zauwaza moga z tej skrzynki wyjsc (do innej skrzynki?). W tej sytuacji pojecie chrzescijanskiego czyscca moze miec sens filtru umyslow, ktore same musza wypracowac swoje oczyszczenie (buddyjska praca z umyslem jak szlifowanie diamentu zanim osiagnie perfekcyjna czystosc i przejrzystosc).

Bycmoze taka skrzynka jest rodzajem bariery innych gatunkow/istot zywych, ktore przewyzszaja nas umiejetnosciami ale nie chca abysmy niszczyli ich gatunki tak jak ludzie sami niszcza siebie - w takim wypadku nigdy nie znajdziemy zycia pozaziemskiego. Bycmoze ta skrzynka to pozostalosc po naszej cywilizacji, rodzaj kosmicznej sondy ratunkowej. Podejrzewam ze rozwiazan jest tyle ile mysli lub osob ktore te mysli tworza - tak wlasnie dziala skrzynka :-)

Nieodparcie jednak mam wrazenie ze zmierzam do jakiegos celu, ktory chcac niechcac realizuje sie, szybciej lub wolniej. Im jestem starszy tym bardziej widze ze on co raz mniej zalezy ode mnie, po prostu sie dzieje. Dlatego mysl z "odbiornikiem przestrzeni" tak bardzo mnie pobudzila. Kto/co chce zeby tak sie dzialo - jesli to prowadzi do odkrycia mechanizmu dzialania skrzynki, a tak czuje - to moze oznaczac koniec (starego) swiata o ktorym tak glosno sie trabi od dawna (na przyklad chrzescijanie)...

(*) Nie uwazam siebie za zagorzalego zwolennika teorii kosciola, ani Boga jako niewidzialenj istoty kierujacej zyciem i czynami ludzi zwalniajac ich z odpowiedzialnosci za wlasne czyny pozwalajac na bezmyslnosc. Przygladam sie jedynie tym ciekawym zjawiskom z pozycji badacza i obserwatora.

 
< Prev   Next >


Google
 

Top!