|
|
|
|
Urodzeni Kłamcy |
|
|
niedziela, 04 maj 2008 |
Sorry there is no translation available yet. Please let me know if You want this article translated :-) Artykuł Olgi Woźniak z Przekroju Nauki potwierdził moje przypuszczenia - chodzi o badanie zachowania kłamców oraz zależność takiej postawy życiowej od budowy mózgu, przeprowadzone przez A. Bentona i S.S. Ackerly'ego, oraz grupy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, USA. Naukowcy postulują, że kłamcy mają znacznie słabiej lub wogóle nierozwinięte części płatów czołowych, a mózg jako taki wykazuje niedobory istoty szarej (kory mózgowej). Czy można więc przestać być kłamcą z taką budową mózgu? Wydaje się, że powiedzenie "ludzie się nie zmieniają" ma już swoje potwierdzenie naukowe...
"Jan był młodym, zdolnym chłopakiem. Nie miał kłopotów z nauką, a nawet wyróżniał się w szkole spośród swoich rówieśników. Nie tylko jednak inteligencja czyniła go widocznym. Jego zachowanie budziło prawdziwą grozę. Jan oszukiwał, kłamał i kradł. Na przykład pewnego razu pożyczył od kolegi rękawiczkę, by się do niej załatwić. Takie zachowania stanowiły u niego normę. Nikogo więc nie zdziwiło, gdy z czasem stał się permanentnym pensjonariuszem różnego rodzaju zWydawać mogłoby sięakładów karnych i wychowawczych. W jednym z nich zwrócili na niego uwagę prowadzący tam badania neurolodzy - Arthur Benton i S.S. Ackerly.
Odkryli, że chłopak nie jest zdolny do oceniania własnych czynów, niczego się nie boi i kary niczego go nie uczą. Gdy posługując się dostępnymi im, niezbyt jeszcze doskonałymi metodami, zbadali mózg Jana, spostrzegli, że jego lewy płat czołowy był bardzo mały, a prawego brakowało.
Jan właściwie nie miał części mózgu, o której dziś wiadomo, że jest siedliskiem moralności i sumienia. I choć takie uszkodzenie tych obszarów zdarza się niezwykle rzadko, znacznie więcej osób niz myślimy, ma w tym rejonie mózgu niewielkie, ale znaczące zmiany.
U niektórych z nas z nieznanych, byćmoże genetycznych, przyczyn w przedniej części płatów czołowych - w tak zwanych płatach przedczołowych - znajduje się wyraźnie więcej istoty szarej. Co to znaczy?
(...)Na wierzchu naszego mózgu leżą właśnie ciała neuronów - tę warstwę nazywa się istotą szarą (lub korą mózgową). Z niej w głąb wypuszczone są miliardy długich "korzonków" tworzących drogi nerwowe, którymi komórki wymieniają się informacjami. To właśnie istota biała, sieć połączeń służąca do przekazywania sygnałów między oddalonymi od siebiei kmórkami. Pozwala na szybkie, złożone myslenie. Istota szara odpowiada zaś za podejmowanie decyzji moralnych oraz hamowanie różnych impulsów. Dlatego osoby mają jej nidobory, rzadziej przeżywają dylematy moralne. Tak jak patologiczni kłamcy.
Potwierdzają to najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Kalifornii Południowej w USA. Przebadali oni mógzi 49 osób, kótre na podstawie testów psychologicznych i wywiadów podzielono na osoby patologicznie kłamiące, osoby przejawiające cech aspołeczne, ale nie kłamiące chorobliwie, oraz osoby normalne.
Łatwo by dokonać takiego podziału, bo patologiczni kłamcy nie potrafią opowiedzieć wyłącznie prawdy i często sobie zaprzeczają. Nie wsydzą się też przyznać, że manipulują ludźmi celowo, dla czystej przyjemności lub zysku.
Mózgi osób z każdej grupy zostały poddane badaniu z użyciem techniki rezonansu magentycznego. I co? Okazało się, że patologiczni kłamcy w porównaniu z ludźmi prawdomównymi mają wyraźnie mniejistoty szarej. - To dlatego - wyjaśniają utorzy badań - nie mają zahamowań, by kłamać - kłamstwo nie budzi u nich tak silnych wyrzutów sumienia, bo sumienia mają oni jakby fizycznie mniej.
Z drugiej strony większa objętość istoty białej zapewnia im lepszą wymianę informacji między neuronami. A to pozwala zdobyć większe mistrzostwo w sztuce kłamania, która jest ciężką, wielozadaniową pracą dla mózgu.
-By dobrze łgać, trzeba mieć zdolność "czytania w umyśle innych", oceniać, co duga osoba wie, a czego nie wie na dany temat - komentuje prowadzący badania Adrian Raine. - Zdrugiej strony zaś należy umiejętnie blokować albo regulować własne emocje, by się nie zdradzić, no i mieć świetne zdolności językowe. To wszystko umożliwia duża ilość istoty białej w mózgu - dodaje specjalista."
Tutaj niestety przypomina mi się pewien dowcip, którego bardzo nie lubię - "no brain, no problem". Jednak potężniejszym narzędziem do bezpośredniej walki z kłamstwiem wydaje się być "more brain", czy to przez wiedzę której brak bardzo łatwo można zweryfikować zdradzając nieuczciwe zamiary "patologicznego kłamcy", czy też przeważającą zdolność trafnego kojarzenia faktów albo po prostu logiczne myślenie, które eliminuje sprzeczne informacje - z fałszu bowiem nigdy nie wyniknie prawda.
Mogę mieć jedynie nadzieję, że ratunkiem dla tego typu chorych osób oraz wszystkich którzy na takie trafią, będzie fakt wytwarzania połączeń pomiędzy, bądź co bądź mniejszościowymi, neuronami kory mózgowej odpowiedzialnej za takie rejony ludzkiego życia jak szacunek, godność, odpowiedzialność, moralność - czyli podstawowymi zasadami zdrowego funkcjonowania, które pomagają życ normalnie wśród innych ludzi. Często przecież słyszy się, że funkcje uszkodzonego obszaru mózgu mogą zostać przejęte przez inne jego sprawne części. Zakładając też, że ten element człowieczeństwa jest językiem kultury, to jeśli przeciętna małpa jest w stanie nauczyć się pisać z sensem na klawiaturze komputera, to dlaczego człowiek miałby nie być w stanie?
|
|
|
|
|