Kiedy to się stało? Posiadłem zdolność przewidywania wydarzeń. Widzę potencjalne konsekwencje działań. Jeśli są to moje działania, staram się je kszałtować tak, aby budowały świat zgodny z wizją która przyświeca celowi. Czy jest to tak zwana "prędkość myślenia"? A może co raz głębsze zrozumienie przyczyny i skutku?
Przyglądając się ludziom, zauważam że bardzo często biegną, lecz bezmyślnie i w nieznanym sobie kierunku. Nie przypomina to odkrywania obszarów dotąd nieznanych, lecz bieg przez miasto z zawiązanymi oczami... jak marionetki voodoo.
Czasami może warto zatrzymać się, zdjąć opaskę i rozejrzeć dookoła, pomyśleć, odnaleźć siebie, zrozumieć i tworzyć, zamiast robić coś co nie jest i nie będzie Twoje.
Działanie na rzecz czyjejś wizji zawsze sprowadza się do odtwarzania...