|
niedziela, 14 stycze 2007 |
Co ja gadam?!
Czyżbym nie przyłapał się na małym zatrzaśnięciu w przeszłości?
Czy doświadczenie to faktycznie to co pomaga czy przeszkadza tworzyć nam przyszłość?
Czy mówiąc, że "wiem czego chce" nie przemawia przeze mnie moje ego? A nawet jeśli nie, to skąd mam wiedzieć w którym momencie jestem marionetką którego "ja"? Odrzucam to wszystko - umie działać albo nie umie - to się okaże.
A ja biorę się do pracy - mam bardzo dużo do zrobienia - chcę zdążyć. Dlatego przenosze się daleko na inną planetę. Nie ma mnie tu :-)
|